poniedziałek, 30 maja 2011

forget about that...

no więc tak . zaczął się tydzień, szkoła itp więc już nie ma dobrego humoru . wstawanie rano, chodzenie do szkoły, słuchanie na lekcji, pisanie testów czy uczenie się potem w domu nie należy do moich ulubionych zajęć . zakończenie roku szkolnego już niebawem, także trzeba się przyłożyć chociaż teraz do nauki . ale co jeśli kali w głowie wszystko, tylko nie to ? w tej chwili powinnam się kuć do jutrzejszego sprawdzianu z fizy, a piszę posta na blogu . eh ... miałam też poprawić zachowanie, żeby chociaż poprawne było ... zobaczymy co to będzie, ale optymistką to kala nie jest . im bliżej wakacji, tym bardziej jestem leniwa .  jestem mega zła na mój telefon, godz temu musiałam go wyłączyć na parę sekund i do tej pory tak zamula, że nawet w menu nie mogę wejść, a co tu dopiero mówić o pisaniu smsów ... tak bardzo liczyłam, że te 5dni zleci mi szybko, ale poniedziałek się nawet nie skończył, a mi się żyć już żyć odechciewa . jutro będzie takie samo, ja to wiem .
mojej skórze po antybiotykach odbiło, naskórek mi się złuszcza, z tym wyglądam i czuję się okropnie . kremy nawilżające gówno dają i będę chyba musiała się przejść do dermatologa, czy coś . ale nie chcę .. może kiedy będę tak nawilżała mordę non stop to będą jakieś efekty .  ale znając moje szczęście to mogę tego woogle nie robić, bo i tak nic z tego mieć nie będę . zawsze warto chociaż spróbować ...
a dzisiaj te cudowne święto dnia bez stanika, ta ? nwm czemu tyle chłopaków się tym podnieca i nwm na co oni liczą ... przynajmniej co do spraw staników to Zuzia mnie rozbawiła rano swoimi rozmyśleniami. XD haha bezrożce też były dobre . :D
jakby mi telefon sprawnie działał, to bym zgrała jakieś zdj z wczoraj, no ale niedyrydy . w takim razie byłam przed chwilą w łazience zrobić sobie słit focie w luszcze i nie ma w tym nic pokemoniastego przecież .

 
to jasne na ryju to krem .

niedziela, 29 maja 2011

tak dobrze czuję się, gdy jesteś obok, przy mnie, tak mało znaczy dla mnie wtedy wszystko inne.

hej . ; D tak tak, dobry humor cały czas mnie nie opuszcza . no i nwm co pisać . ; D wczorajszy dzień jak najbardziej udany, długo będziemy go wspominać . :D było naprawdę ciasno ale potem zrobiło się luźniej . C: bardzo przyjemnie spędziłam ten wieczór u boku jednego pana, który jest bardzo wygodny, wiadomo :D mmm *; dzisiaj też będzie dobrze . :D
hahaha 3:1 dla Barcy i co teraz ? :DDD


 niestety z późniejszej i tej lepszej części wieczoru zdj niestety nie ma :C

sobota, 28 maja 2011

:rozgrzeszamy sku*wysynów refleksją:

dzisiaj cały dzień myślę o tym jakie moje życie jest zajebiste. bez kitu. mam wokół siebie tyle wspaniałych ludzi, dzięki którym każdy smutek zamienia się w uśmiech. uwielbiam się z wami spotykać ludzie, wygłupiać się, tańczyć i robić zdj bez aparatu. nienawidzę poniedziałków, bo w każdy poniedziałek wszyscy odliczamy do piątku, żeby znowu być razem. dzisiejsza sobota znowu spędzona będzie w miłym gronie, może 'odrobinkę' powiększonym, ale będzie dobrze!
co do moich dwójki takich najlepsiejszych przyjaciół - jesteście niezastąpieni. chyba nie muszę nic więcej mówić. (;
czuje się wspaniale, z resztą nie ważne. C: gratuluję Ci, Ty wiesz czego. :D

tak z innej beczki, to uważam, że sny to zajebista sprawa. no kurde, zwłaszcza moje. dzisiejsze może nie powalają, ale potem chodzę sobie rano i myślę o tym jak trzeba mieć zryty łeb, żeby to się komuś przyśniło. :D w tej chwili przypomina mi się 826354 moich dzikich snów, np ten z krokodylem, albo z tymi facetami w kolorowych garniturach przez którymi z tak wolno uciekałam. albo chociażby te z tym, że byłam mafiozem, którego postrzelili w trakcie uciekania z jakiegoś wielkiego garażu. XD ten był straszny.

wczoraj u Klaudii przypomniał mi się Ostry i zaczęłam go puszczać. to dziwne, że podobał się Cackosi, bo ciężko, żeby jej coś muzycznie podpasowało . :D Klaudia oczywiście męczyła, żeby wyłączyć, ale została przegłosowana. :D
więc nutka na dziś, to to --> http://www.youtube.com/watch?v=GqUSbK5n-To

doszłam do wniosków, że nie potrafię pisać długo i fajnie. więc wybaczcie mi. C:
a tak woogle to VISCA EL BARCA!

takie tam stare z Maxikiem. (;

czwartek, 26 maja 2011

spacer? pozwól wybrać mi trasę


mam tak cudowny humor, że ciężko mi to wyrazić słowami. :D z jednej strony nwm dlaczego tak, a z drugiej wiem. :D i to jest piękne. uwielbiam takie chwile. dzisiejszy dzień określę jako udany, chociaż się jeszcze nie skończył. <: kurde, zauważyłam, że ostatnio czuję się inaczej. tak jakoś zaczyna mi się wszystko układać? oby. (; skoro chodzę i się uśmiecham, to coś w tym jest. znasz to uczucie, kiedy przypominasz sobie jedna głupotkę i sam/a się do siebie śmiejesz? to się bierze znikąd. robię to co parę minut. chyba powaliło mnie już do końca. a tak woogle to mam dość chodzenia do szkoły, ale są tam tacy ludzie, z którymi chce się spędzać czas. hm, dzisiejszy test z chemii nie poszedł za ciekawie, ale dziękuję Mateuszowi za pomoc. *; ou i miałam jeszcze umieścić tu  pozdrowienia dla Błażeja. pozdrawiam Cię Błażeju. C: chciałam tylko jeszcze wspomnieć o tym, że jutro jest piątek, a kala kocha każdy piątek. C: a po piątku jest sobota, a w sobotę jest finał, który oczywiście wygra Barca. :D oraz w sobotę libacja u Tomka, więc nie może być źle. C: ou i jeszcze wszystkiego najlepsiejszego wszystkim mamom. :D
/ powalony ten post.

środa, 25 maja 2011

jak ten dystans do tych spraw

hm, najgorzej zawsze jest zacząć bloga. :D założyłam z nudów, chyba będę prowadzić, bo czemu nie?
dzisiejszy dzień zmulony jakiś, pierwszy raz od długiego czasu lekcje mi się nie dłużyły, to dziwne bardzo, zwłaszcza kiedy miałam 8godz. trochę mam katar, ale skoro ktoś powiedział, że nie będę chora, to nie będę. :D trzymam tego kogoś za słowo. pogoda trochę lipna, szczerze liczyłam na to, że słonko będzie grzało teraz już cały czas, no ale jeśli kala na coś liczy, to normalne, że tak się nie stanie. jestem dziwnie zmęczona, ale i tak mam w miarę dobry humor. <: ostatnio w moim życiu zaczyna się pojawiać pewna mała sprawa, która może zmienić wszystko i zarówno nic. nie wiem co mam z tym zrobić ale na samą myśl uśmiecham się. czy to dobrze? się okaże z czasem. zrobiłam sobie przed chwilą jakieś tam zdj na balkonie, akurat słońce wyszło. (: z nim może notka będzie weselsza. :) i sorki, że takie nie za piękne..