sobota, 28 maja 2011

:rozgrzeszamy sku*wysynów refleksją:

dzisiaj cały dzień myślę o tym jakie moje życie jest zajebiste. bez kitu. mam wokół siebie tyle wspaniałych ludzi, dzięki którym każdy smutek zamienia się w uśmiech. uwielbiam się z wami spotykać ludzie, wygłupiać się, tańczyć i robić zdj bez aparatu. nienawidzę poniedziałków, bo w każdy poniedziałek wszyscy odliczamy do piątku, żeby znowu być razem. dzisiejsza sobota znowu spędzona będzie w miłym gronie, może 'odrobinkę' powiększonym, ale będzie dobrze!
co do moich dwójki takich najlepsiejszych przyjaciół - jesteście niezastąpieni. chyba nie muszę nic więcej mówić. (;
czuje się wspaniale, z resztą nie ważne. C: gratuluję Ci, Ty wiesz czego. :D

tak z innej beczki, to uważam, że sny to zajebista sprawa. no kurde, zwłaszcza moje. dzisiejsze może nie powalają, ale potem chodzę sobie rano i myślę o tym jak trzeba mieć zryty łeb, żeby to się komuś przyśniło. :D w tej chwili przypomina mi się 826354 moich dzikich snów, np ten z krokodylem, albo z tymi facetami w kolorowych garniturach przez którymi z tak wolno uciekałam. albo chociażby te z tym, że byłam mafiozem, którego postrzelili w trakcie uciekania z jakiegoś wielkiego garażu. XD ten był straszny.

wczoraj u Klaudii przypomniał mi się Ostry i zaczęłam go puszczać. to dziwne, że podobał się Cackosi, bo ciężko, żeby jej coś muzycznie podpasowało . :D Klaudia oczywiście męczyła, żeby wyłączyć, ale została przegłosowana. :D
więc nutka na dziś, to to --> http://www.youtube.com/watch?v=GqUSbK5n-To

doszłam do wniosków, że nie potrafię pisać długo i fajnie. więc wybaczcie mi. C:
a tak woogle to VISCA EL BARCA!

takie tam stare z Maxikiem. (;