środa, 25 maja 2011

jak ten dystans do tych spraw

hm, najgorzej zawsze jest zacząć bloga. :D założyłam z nudów, chyba będę prowadzić, bo czemu nie?
dzisiejszy dzień zmulony jakiś, pierwszy raz od długiego czasu lekcje mi się nie dłużyły, to dziwne bardzo, zwłaszcza kiedy miałam 8godz. trochę mam katar, ale skoro ktoś powiedział, że nie będę chora, to nie będę. :D trzymam tego kogoś za słowo. pogoda trochę lipna, szczerze liczyłam na to, że słonko będzie grzało teraz już cały czas, no ale jeśli kala na coś liczy, to normalne, że tak się nie stanie. jestem dziwnie zmęczona, ale i tak mam w miarę dobry humor. <: ostatnio w moim życiu zaczyna się pojawiać pewna mała sprawa, która może zmienić wszystko i zarówno nic. nie wiem co mam z tym zrobić ale na samą myśl uśmiecham się. czy to dobrze? się okaże z czasem. zrobiłam sobie przed chwilą jakieś tam zdj na balkonie, akurat słońce wyszło. (: z nim może notka będzie weselsza. :) i sorki, że takie nie za piękne..