a lubie to zdj jakos ; D
ajć wczoraj na matmie nie poszło mi za dobrze, że tak się wyraże, ale generalnie w szkole jest ok. ostatnio na polskim zacny test 'z krzyzakow' gdy tak naprawde jedno czy dwa cwiczenia serio trochę tyczyły sie lektury. no ale nasza pani od polskiego zawsze zadziwia ; D nie było tak źle, wypracowanie wyszło mi naprawdę długie, ale zdążyłam wszystko skończyć na chwilkę przed dzwonkiem. żal mi oczywiście, że nie wyszłam na długą przerwę, ale wolałam mieć pewność, że się wyrobię i dobrze, że zostałam pisać ten szajs, bo bym nie dała rady. kiedy piszę coś dłuższego zawsze czas mi szybko ucieka.
środa jakoś ujdzie. pozy pana od matematyki zawsze wymowne, kartk z histy, ale chyba z nia nie bedzie zle, sie zobaczy, na filharmonii sie posmielismy, ang nudny jak zawsze, no i wfy ._. yh, nie znosze wf. seriooo.
ucieka mi moj punkt odniesienia, cos we mnie sie powoli psuje i niestety wiem co. jak cudownie byłoby wyłączyć tą część mózgu, która nie daje spokojnie żyć i po prostu iść dalej swoja drogą.
przez ostatni czas zgłupiałam tak bardzo, że nie ogarniam. za dużo czasu spędzam z tymi czwórkami o.o
chyba powoli brakuje mi dobrych ksiazek.