i znowu jest mi ciężko. kuuuurde no! czuje się źle. wczorajsza wieczorna rozmowa była przełomowa. teraz czuję się jeszcze gorzej niż wcześniej, ale przynajmniej mam pełną świadomość co się dzieje. tak długo nie dałam do siebie dopuścić tej myśli. no i mam - szczera, krzywdząca prawda. ale szczera, to się liczy. jak cudnie byłoby uciec od tego smutku. ale trzeba stawić czoło faktom, potem będzie tylko lepiej. nie znoszę być sama.
weekend jak weekend - klimatyczny, chociaż i tak nie da rady zapomnieć o wszystkim.
żyję tylko i wyłącznie paktofoniką
dla ciebie to robię, uświadom to sobie,
na lenia w chorobie, wiem jak dogodzić tobie.