środa, 6 lipca 2011

hakuna matata

czas. ciekawe pojęcie, ponieważ czas naprawdę zmienia wszystko, leczy rany, sprawia, że rzeczy bardzo ważne stają się już nie tak bardzo istotne i odwrotnie.
przyszłość jest tak nieprzewidywalna... coraz częściej przydarzają mi się rzeczy, których się nie spodziewałam. najczęściej to coś miłego i lubię to. niby przypadek, ale takie coś to chyba nawet nie istnieje. zaczynam wierzyć, że jakiś niedługi okres tej naszej przyszłości jest w pewnym stopniu zaplanowany. ale też nie do końca, bo wszystko może się pozmieniać.. przyszłość jest ruchoma. na dłuższą metę to my sami - chcąc bądź nie - ustalamy teraz właśnie co się będzie z nami dziać. pewne zjawiska da radę przewidzieć. ja np jestem w stanie odgadnąć parę rzeczy, które mogą się przydarzyć i to całkiem fajne :p wracają do mnie też stare znajomości. niektórzy jednak choć z nimi rozmawiam nawet często, to i tak nie znaczą dla mnie tyle ile znaczyli kiedyś. co więcej mam o nich teraz zupełnie inne zdanie. ale tych osób jest bardzo mało. :) są też pewni ludzie, z którymi chcę utrzymywać kontakt i chcę się spotykać, bo bardzo ich lubię. tak właśnie sobie myślę, że trzeba zrobić parę zdj razem, co nie Anita ? ;d nawet jak o tym piszę, to się uśmiecham :) tyle mam wokół siebie pozytywnej energii, że prawie nie ogarniam. to dobre jest. czuję, że zbliżające się dni będą intensywne, ale w ten pozytywny sposób. lubię mieć dużo zajęć.
ostatnio za dużo śpię. kładę się nie tak późno w sumie, a i tak wstaję o popołudniowych godzinach i trzeba to zmienić. najlepsze jest to, że najczęściej to znajomi dzwonią około 12 i chcą mnie gdzieś wyciągnąć i tym samym mnie budzą z jakiegoś dziwnego snu. właśnie, sny... te z ostatnich tygodni są - nazwijmy to - specyficzne. na pewno wiem, że dużo się w nich dzieje i ciężko ogarnąć wszystkie wydarzenia. są też kolorowe, jaskrawe wręcz. najgorsze jest to, że nic z nich prawie nie pamiętam. po przebudzeniu wiem bardzo mało na temat tego, co się działo we śnie, pamiętam, że wszystko jest w intensywnych barwach. czasami jestem w stanie sporadycznie zapamiętać parę osób, które się przewijały... dzisiaj np śniła mi się gra, piraci i lot na filipiny o.o
nie wiem, czy kiedykolwiek wspominałam, że uwielbiam oglądać bajki, zwłaszcza te Disneya. kreskówkami też nie pogardzę ;d uwielbiam to kurde. siadam i puszczam sobie jakąś baję jak jakieś małe dziecko. kiedy się dzieje coś smutnego, to mam łzy w oczach, a nawet czasami płaczę. xd na filmach to nie, na bajkach tak się wczuwam tylko. ;d jestem porypana, wiem.

udało mi się zakupić 2 nowe stroje i modlę się o wypogodzenie jakieś. ale takie porządne. chyba wszyscy już czekają na te 25 stopni, albo więcej c:

dzisiaj Czesia ma urodziny :) stara już jest, co nieee ;d no, to wszystkiego najlepsiejszego no :)* w dodatku ta wredna dupa wyjeżdża dziś i nie będziemy się długo widzieć :c oujej, kala nie lubi


byłam dzisiaj na dolewce czy coś i teraz moje szpony prezentują się tak :p





no to włączam db c: