wczoraj woogle jaka zwałcia była hohohoho :d no słabiutko. ;d tu nic lepiej nie będę pisać, oujej ;d
dzisiaj sobie wstałam elegancko o 9:31, ogarnęłam się szybciutko, poszłam na zakupy, pobawiłam się z małym Mikołajem i teraz zaraz włączam dg <3 po raz kolejny miałam problemy z zaśnięciem, ale skoro wstałam dość wcześnie i nie jestem jakaś tam wielce zaspana to jest spok. oglądalność bloga rośnie. c: chyba dobrze. dzisiaj prawdopodobnie znowu z Maxikiem gdzieś idę, więc wtedy może będą jakieś fotki, ale nic nic obiecuje ;p potrzebuję załatwić sobie (albo kupić, ale tego bym wolała uniknąć xd) jakąś większą kartę pamięci do aparatu... no, tak właśnie. rozważam czy kupić sobie płytę miuosha, czy nie ;d chyba raczej ją zakupię, bo mam fazę na jego muzę. noooo chyba, że ktoś by chciał mi ją podarować, to bym się nie obraziła ;d tak czy siak spekuluje, że 'piąta strona świata' będzie niebawem w moim posiadaniu c: