piątek, 1 lipca 2011

shake that

nie mam czasu pisać nic dłuższego. (; wczoraj z Brauciem i Maxem, potem z samym Piotrusiem, potem poszłam na obiad i następnie poleciałam do Maxika na Pottera . : p pod wieczór coś tam robiłam na podwórku u Klaudii, za darmo o.o bywa.. trochę polatałam z Mileną gdzieś, posiedziałyśmy, nagadałyśmy się i tak jakoś to zleciało do  któreś tam w nocy no :p



 tymbałeczki. <3





 żenibyobiad


dzisiaj niby lipiec, ta? no pogoda cudowna.. zmuł do 15 i potem z Czesią i Tomkiem. C: spadam co nie