wtorek, 27 września 2011

przecież lato w sercu masz


jaram sie kalim dzis <3 bez kiiitu. kocham te chwile kiedy nie mysle o niczym, tylko o muzyce wydobywającej się z głośników. nie mogłabym żyć bez muzyki. mam czasami takie dni, kiedy potrzebna mi jest cisza, ale rzadko sie zdarzaja, a na drugi dzien non stop cos leci. nie ograniczam sie tylko do hiphopu, czy rapu. slucham wszystkiego po trochu, moze to pare osob zdziwi, ale lubie np czasami posluchac system of a down ; D po trochu - zeby nie było, że mam ciasny umysł ograniczający się wyłączni do jednego gatunku muzyki i jarania się nim ;]

dzisiejszy dzien jest do dupy. tzn do pewnej godziny, jak sie dowiedzialam co nasz cudowny dyrektor odwalil... kurde, ta trzecia klasa bedzie ciezsza niz myslalam... dzisiejszy dzien jest tez do dupy z innych powodow. mianowicie pare razy zmienialam zdanie do tego co mam ze soba zrobic w mojej zaistanilej sytuacji, o ktorej wy nie macie pojecia i teraz siedze bez lepszej decyzji... w dodatku jest 27 ;\.. no ale Klauducha ma urodziny! wszystkiego najlepsiejszego dupooo *;

hyhyhyhy focia znienacka, nikt się jej nie spodziewał :D

jutro zacna wycieczka mnie czeka. zanudzę się na śmierć w tym kościele... mogłam nie zapisywać się -_-