poniedziałek, 20 czerwca 2011

bass down low

kurde jaka zamuła ._. oujej ! bym napisała coś ciekawego, no ale nie ma nawet co za bałdzo... pogoda jest jaka jest... trochę dzisiaj powygłupiałam się z Rocky'm, ale Czeska ma mój kabel od telefonu i nie zgram zdj dzisiaj raczej... za to pofarbowałam włosy :D tzn Żaneta pofarbowała, dzia ;-*. kolor jest zwykły, taki mój naturalny ale bardzo mi się podoba. :D a prezentuje się to o tak:


już nie mam rudych kłaków :D niby takie nic ale jak cieszy :D
jutro idę do szkoły chyba, ostatni dzień :D jakoś złapałam ochotę. nie mam pojęcia co mi odbiło...
słucham sobie ostatnio paru remixów i jeden wyjątkowo mi się spodobał --> http://www.youtube.com/watch?v=rS47g6vYkZk tak to słucham >tego< i jakoś leci mi czas.
nie chce mi się nic. jest 18 a moim jedynym wysiłkiem było bieganie po deszczu i wyjście z psem.. łoo, szaleństwo.. jutro trzeba zrobić coś konkretnego, nie wytrzymam już 3 dni nudząc się, o niee C:
wyłączyłam komentowanie kurde, a co! :D

zastanawiam się nad tym jak będą wyglądały następne dwa miesiące. niby na trochę mnie w Lipnie nie będzie, spok, tylko czy będę wstawała rano i gdzieś leciała, czy będę wstawała tak, że będę się zastanawiać 'zjeść śniadanie, czy poczekać 10min do obiadu?' itp... jak będę wspominała wakacje'11? ale chyba nie mam się o co martwić raczej :) zapowiada się mile spędzony czas ze znajomkami. :D tylko chyba nie do końca chodzi mi o znajomych... eh... 2 dzień jest cisza. nie znoszę tego. ale wygląda na to, że będę się musiała przyzwyczaić.