wszystko zaczyna wracać do normy . nie jestem już jakaś nie wiadomo jak szczęśliwa, ale nie jestem też nie wiadomo jak smutna . po prostu jak ktoś się pyta co u mnie nie mam innej odpowiedzi od 'jakoś leci' .. tak po po prostu się wszystko kula powoli . żałuję tylko, że nie mam nikogo tak bliskiego, komu mogłabym powiedzieć, że kocham . tak to jest nawet spoko . oceny w miarę ogarnięte, zaczyna się weekend, więc trochę wolnego, potem tylko tydzień nauki i potem to już z górki . (; wakacje już zaraz . mam trochę planów, na pewno źle nie będzie . :D i w końcu się wyśpię . :D
; chociaż ludzką rzeczą grzeszyć, budzisz się gdy jest za późno,
gdy starania szły na marne, gdy kłopotów znów mnóstwo. ;