wtorek, 21 czerwca 2011

właśnie tak

nastał dla mnie dziwny czas. boję się jutra, a równocześnie nie mogę się doczekać. te jutra są takie nieprzewidywalne. martwię się, że jutro będzie dużo gorsze od dzisiaj. ale w końcu dzisiaj jest te wczorajsze jutro. i teraz trzeba postawić sobie pytanie skoro wczoraj się tak bałam o dzisiaj to czy było warto? przyszłość jest pokręcona.. nie wiem, czy to dobre czy złe. chyba nikt tego nie wie.
w sumie to nie potrzebuję więcej czasu dla siebie na przemyślenia, bo mam go aż za dużo, a równocześnie bardzo mało. zauważyłam, że potrafię szybko ocenić sytuację i podjąć jakąś decyzję. nie wiem skąd to się u mnie wzięło, ale tak już mam. nie potrzebuję już godzin, by się zastanawiać nad daną rzeczą, tylko po prostu dokonuję szybkiego wyboru. tylko potem zawsze myślę, czy dobrze zrobiłam... takie myślenie nad tym, czy postępuję właściwie jest na pewno lepsze od niepodejmowania decyzji woogle. faceci mają zajebistą skłonność to bycia niezdecydowanym... tak już jest. nauczyłam się tego z czasem, nie mogę wymagać od osobnika płci męskiej o ostateczny wybór w jakiejś kwestii... nie myślę, że każdy taki jest, ale to zdarza się bardzo często...
każdy ma jakieś tam swoje zasady, ale warto się zastanowić jakie zasady mamy my wszyscy. teoretycznie każdy powinien być prawdomówny, pomocny itp ale mało jest takich ludzi naprawdę... reszta woli dbać o siebie, chyba też kiedyś taka byłam. może w niedużym stopniu, ale to też się liczy. źle się z tym czuję, że potrafiłam być taka samolubna... choć staram się bardzo pracować nad sobą i chyba mi wychodzi, to czuję, że potrzebuję jakiejś pokuty za stare grzechy czy coś, bez kitu...

no byłam dzisiaj w tej szkole. na jednej lekcji, ale to też się liczy! ;d nie wiem co myśleć o dzisiejszym dniu ej.. wieczorem może wszystko razem poukładamy. mam w miarę dobry humor, tylko w sumie to nie powinnam mieć, ale jest i niech sobie będzie. c: pogoda taka niby nie jest zła, ale nie jest wystarczająco dobra, żeby pojechać nad te jezioro no :c ... co chwilę coś popaduje i tak nie za bałdzo da radę się wybrać gdzieś dalej..

no elegancko jutro zakończenie. szybko ta druga klasa minęła...  kurde, a trzecia gim od września ;o matko, a ja pamiętam kale w podstawówce ;d jak to wszystko szybko leci... no i teraz zobaczymy ile osób napisze na gg w co ma się jutro ubrać c: wiadomo

 / ou i dziękuję za te nocne rozmowy, co niee ;p

 dodaje jakieś stare z czeską gryzącą poduszkę barcelony od sikorki,
bo nie mam nic nowego ;c