szalaje przy soadzie. słucham 3 piosenek w kółko.odbija mi, czeskiej sie zapytajcie. siedze u taty na weekend, ogladamy filmy cos tam robimy. ogolnie ciekawie jest, zwlaszcza teraz ; D tylko lipa, ze zostalam o czyms pozno poinformowana. zmeczona jestem, nie mam nic na koncie. w poniedzialek do szkoly ._. dobija mnie to. sobota ponoc z mymłonami znowu i tak o. nie ma za bardzo o czym pisać, to może opisze sesje wczorajszą. hm, wstałam o 6 rano i tak mnie zdziwko chlapnęło, bo ciemno jak nwm co, dosłownie środek nocy, ja nwm o co chodzi. myślałam, że będzie jasno ; D na początku myślałam, że coś mi się pomyliło.. no ale wstaje taka zamulona chodzę bez sensu po domu aż się w końcu skumałam, że najpierw wypada coś zjeść. mamy nie było, bo pojechała w góry, zostawiła mi jakieś bułki, które zjadłam w 5sekund, ale brzuch nadal mnie po nich bolał. zawsze tak mam, że jak wstanę rano to mnie brzuch boli i po jakimś czasie przechodzi... lipa, ale już się przyzwyczaiłam. dobra, to się ogarniam, miałam się wyrobić w pół godziny, żeby o 6:30 wyjść, ale wiadomo nie wyszło mi coś :p wyszłam mniej więcej o 7, szłam przez to miasto z plecakiem i laptopem, dałam rade :D spotkałam się po drodze ze Szlochą, który kochany po mnie wyszedł i za mnie niósł lapka :D no polecieliśmy na moment do niego po toboły, po drodze po Tomcia i za szpital na pola elizejskie. zimno było strrrrasznie. jak teraz o tym myślę, to mi zimno. kurde, rozkładam to prześcieradło i na myśl, że mam zdjąć kurtkę i wgl latać taka rozebrana to zwątpiłam. Tomuś też, który narzekał jak stara baba :D no ale kala twardziel się przebiera w tą koszulę i było mi taaaak zacnie ciepło, ze ciężko to opisać. Tomkowi trochę więcej czasu zajęło ubranie spodenek i koszulki. hmm, ale zdjęcia nie wyszły źle i wcale nie widać po nich jak po nas pizgało. hm, zabawa piórkami była wywalista :D powłaziły mi we włosy, przykleily się do rzęs i były generalnie wszędziee. pewnie do tej pory gdzieś się jakiś puszek kryje w moich włosach :D ogólnie to przez dwie godziny nie czułam moim odmarzniętych kończyn i bardzo dziwnie mi się chodziło, bo poruszasz nogą, ale nie czujesz tego. jak już po jakiś 3dniach doszłam do domu, to czułam się strasznie dziwnie. jak się zebraliśmy z pola to wbiłam się jeszcze do Szlochy żeby te zdj od razu mieć i tak wyszło, że weszłam do mieszkania swojego, włączyłam tylko po to, żeby je wstępnie obejrzeć i wyszło, że siedziałam tak ze 2 godz aż wbiła Czeska. jak już się nasiedziałyśmy to wyszłam do ojca w końcu. obejrzeliśmy film, na którym zasnęłam w połowie ze zmęczenia. oczywiście nie obudził mnie nikt, jak się skończył i obudziłam się zmarznięta rano w ciuchach, wyciągnęłam kołdrę i poszłam z powrotem spać, wstałam, ogarnęłam się, przepisałam zeszyty i myślę, czy dziś włosów nie pofarbować. hyhy (;
jak wam się nie porusza, to kliknijcie na to (;
+ Czeskie wykonanie gifa
+ Czeskie wykonanie gifa
