środa, 12 października 2011

ja w twoich ramionach, nieistotny dyzonans


zwykłe zasypianie to coraz trudniejsze zadanie. kurde, tyle się tych myśli ciśnie do głowy kiedy człowiek akurat chce mieć spokój.. chyba jestem uzależniona od komórki. co chwile sprawdzam czy ktoś nie pisał albo nie dzwonił. nawet jak ktoś mnie esem budzi to nie zasnę z  powrotem jak nie odpisze, albo chociaż nie przeczytam. nawet jak się kładę do snu właśnie to biorę telefon do ręki, po części z przyzwyczajenia. co jak co, ale brakuje mi tych wiadomości na dobranoc.. nie mam nikogo komu mogłabym wysłać głupie 'kolorowych *;' oprócz Czeskiej, ale to inna bajka ;) z jednej strony dobrze, że wyszło jak wyszło i już nikomu nie uprzykrzam życia, z drugiej strony od samego początku było wiadome, że nic nie trwa wiecznie, a zwłaszcza to. jest też trzecia strona całej sytuacji o nazwie 'nie to nie'. jasne, olać to, nie ja zawaliłam sprawę, koniec tematu, ale smutek pozostaje. może i jest gdzieś bardzo głęboko i jest też zupełnie ignorowany, ale mimo wszystko jest. nie tak łatwo go wyłączyć, ale udaje się. jestem najlepszym przykładem głupiej wiary w drugiego człowieka i zawsze na tym źle wychodzę. nawet nie potrafię się ustosunkować do własnych rad. eh, aż sama mam ochotę walnąć sobie liścia za kare...

a dzisiaj znowu w domu siedzę. mój stan nie poprawił się jakoś bardzo, w piątek miały być zdjęcia, ale nwm czy dam radę być w formie na ten termin. dzisiaj z pewnością czuję się lepiej niż wczoraj, byłam nawet w sklepie i chwilkę na mieście nokię oddać na gwarancję, ale wróciłam do domu to jakoś tak uznałam, że wychodzenie na dwór nie jest najlepszym pomysłem. w dalszym ciągu jestem kinomaniaczką, oglądam jeden film za drugim. fajnie tak, przypominają mi się filmy, które miałam obejrzeć dawno temu i zapomniałam o nich ;) teraz kiedy mam na nie czas to nadrabiam. w przerwach między seansami słucham pidżamy porno, albo strachy na lachy i maluję paznokcie i tak mi mijają dni. właśnie, zakochałam się ostatnio w delikatnych lakierach



nienawidzę rur w moim bloku, bo kiedy przepływa przez nie woda to strasznie stukają czy coś -_- i mnie w nocy budzą, nie mogę się wyspać. no to czekają mnie zajebiste nocki w tę zimę, że będę się budzić po 5525634 razy. Czeska przyszła.

t y t k a c u j e m y <3